Sto lat Kubickiego: jak najstarsza restauracja Gdańska przetrwała wiek
Od otwarcia w 1918 roku przez wojnę, PRL i transformację. Historia lokalu przy Wartkiej 5 to historia samego miasta.
Kubicki powstał w 1918 roku, kiedy Gdańsk znów zmieniał nazwę i obywatelstwo. Lokal przy Wartkiej przetrwał wojnę, stan wojenny i kolejne ustroje, a w międzyczasie stał się miejscem, do którego gdańszczanie wracają po pokolenia. Dziś goście siedzą przy tych samych boazeriach, które pamiętają międzywojnie, choć karta i sala zmieniły się nie do poznania.
Początki przy Wartkiej
Pierwsi właściciele otworzyli lokal jako elegancką restaurację dla kupców i urzędników portowych. Menu łączyło kuchnię kaszubską z wpływami zachodnimi, bo Gdańsk zawsze był miastem portowym i mieszanym.
Lokal szybko zyskał opinię miejsca, gdzie przychodzi się na porządny obiad, a zostaje się na wieczór przy kieliszku. Ta formuła, kolacja plus towarzystwo, została z nami do dziś.
Wiek, który się nie zatrzymał
Po wojnie lokal działał pod różnymi zarządami i szyldami, ale nigdy nie zniknął z mapy miasta. Pamięć o Kubickim przetrwała w rodzinnych opowieściach gdańszczan, a w latach dziewięćdziesiątych lokal wrócił do pierwotnej nazwy i charakteru.
Kubicki nie jest zabytkiem pod szybą. Jest miejscem, które wciąż pracuje i wciąż się zmienia, po prostu w swoim tempie.
Ostatnia renowacja przywróciła boazerie, odrestaurowała stiuki i otworzyła salę kasynową jako naturalne rozszerzenie wieczornej oferty. Przez to Kubicki to dziś dwa światy w jednym budynku.
Co przetrwało przez sto lat
- Oryginalne boazerie w sali głównej z początku XX wieku
- Przepisy na kilka klasycznych dań, przekazywane kolejnym szefom
- Tradycja wieczorów z muzyką na żywo co weekend
- Adres przy ul. Wartkiej 5, niezmienny od początku
- Kult powitania gościa, jakby znało się go osobiście
Kubicki dziś
Obecnie pod adresem działa restauracja z sezonową kartą, sala kasynowa, bar i program wydarzeń. Zmieniło się wyposażenie i menu, ale miejsce wciąż służy temu samemu: być gospodarzem wieczorów gdańszczan.
Zrób sobie spacer po sali
Przyjdź wcześniej i poproś obsługę o krótką opowieść o wnętrzu. W sali wisi sporo detali, których nie widać na zdjęciach, a które najlepiej opowiada się osobiście.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak historia wygląda w praktyce, wystarczy zarezerwować stolik i przyjść wcześniej niż zwykle. Sala opowiada sama.
Na marginesie tematu
Zobacz historię na własne oczy
Przyjdź na kolację lub wieczór w Kubickim i pozwól, żeby miejsce opowiedziało samo siebie.